czwartek, 21 listopada 2013

Jej wysokość odporność

Po dwóch latach ciężkiego życia w sezonie jesienno-zimowym stwierdzam ( tak na pocieszenie dla innych mam), że dzieci naprawdę z czasem nabierają odporności!, że po dwóch latach chodzenia do przedszkola jest lepiej. Z lekkim zdziwieniem spoglądam( a tak naprawdę dumna jak paw) na kalendarz. Już prawie grudzień a na koncie zero wizyt u lekarza, zero inhalacji, zero syropków przeciwgorączkowych, katar sztuk dwa. Taki katar dla nas to pestka, leczony trwa siedem dni, nieleczony tydzień. I tak właśnie w trakcie przeżywania kataru numer dwa w tym roku przedszkolnym bawimy się :) 
 Przymknijcie oko proszę na ten bałagan. W tym domu mieszkają dzieci :P
Droga odporności cieszymy się żeś nabrała w końcu sił! 

34 komentarze:

  1. Jaki bałagan? Podłoga jest wolna - można przejść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga u nas dużo tej podłogi więc nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy cała zapełniona gratami :) choć u dziewczyn w pokoju tak czasem bywa

      Usuń
  2. Takie chorowanie jest niemal po królewsku :)
    Dzielnie sobie radzicie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mamy drugą księżną do towarzystwa haha

      Usuń
  3. Asieńko , ciesze się bo Jaśnie Odporność także do nas zawitała! Pięknie ,,chorujecie"
    Trzymajcie się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niech się rozgości na stałe duża i silna.

      Usuń
  4. dałaś mi nadzieję, że ta szanowna Odpornośc i do nas zawita :))
    ps. piękny dom-pałac skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że tak. kwestia czasu. namiot uszyłam sama jeszcze podczas wakacji do zabaw w ogrodzie u babci. a teraz zimuje w mieszkaniu :)

      Usuń
    2. mogłabyś mi napisać jakie wymiary ma Wasze tipi? mieszczą sie w nim obie dziewczynki czy jest ciasno? zastanawiam się nad kupnem podobnego dla moich panien i każda uwaga i wskazówka jest na wagę złota

      Usuń
    3. Spróbuję jutro dla was je zmierzyć i napiszę wszystko! U nas mieszczą się nawet trzy czyli ona plus ja :)

      Usuń
  5. Wow! Piękny namiot! Tak każdy chciałby chorować ;))
    I gdzie ten bałagan??? - się pytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dobrze, że na zdjęciu nie widać całego pokoju :)

      Usuń
  6. cieszę się razem z tobą. swoje muszą wychorować, by złapać wiatr w żagle.
    a bałagan mega twórczy. fajowa zabawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak aż samej chciało mi się kokosić w tych kocach i poduchach!

      Usuń
  7. Tak, to prawda, u nas też w tym roku o nieeebo lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas w starszakach też bez chorowania. W zasadzie już od stycznia tak mijamy te choróbska. Też myślę że Jagoda nareszcie odporności nabrała. Powiem,ze chodzenie na różne popołudniowe zajęcia i zmiany flory bakteryjnej to rzecz fajna!!! Flora domowa - przedszkolna, a u nas jeszcze szkolna, bo na zajęcia akrobatyki sportowej do szkoły jeździmy dwa razy w tygodniu. Bardzo fajne zajęcia.
    Acha, w ten wekend polecam we Wrocławiu wyjście do Teatru WCTD na przedstawienie SKLEP Z MARZENIAMI - Teatr ul.Kuźnicza. Buziolki Ola z Jagodą (teatralne bywalczynie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałam właśnie te nowe przedstawienia WCTD i tak mnie kusiło. Jak będą jeszcze miejsca to pójdziemy w niedzielę. Dzięki za natchnienie.

      Usuń
  9. I ja to zauważam choc dziecię młodsze obecnie chore,ale jest lepiej niż w zeszłym roku:)Gdzie znajdę przepis na taki wigwam?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyłam go sama korzystając z tego tutorialu : http://toriejayne.blogspot.co.uk/2013/05/fabric-wigwam-tutorial.html

      Usuń
  10. Gdzie Ty tam widzisz bałagan, u mnie takiego porządku nie ma nawet jak z nudów posprzątam ;) Chyba ten rok łaskawszy wirusowo, u nas nawet kataru od września nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha to wyobrażam sobie ten huragan u was :)

      Usuń
  11. moje dzieci szczególnie Mateusz jest już po żłobku uodporniony od września nie był u lekarza nawet lekki katar szybko mija szok... ?Arek za to kataruje się i kaszle ale lekarz stwioerdził że to skutek suchości powietrza w domu a najgorzej jest rano wiec pewnie tak jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak u nas w zimie też problemem jest suche powietrze bo kaloryfery są gorące jak diabli.

      Usuń
  12. Ja u was Bajkowo i artystycznie (ciekawam co ona śpiewa - pewnie odpowiesz: "zapytaj czego ona nie śpiewa...") - Niech odporność rośnie w siłę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śpiewa, śpiewa...zazwyczaj swoje wymyślone teksty hehe

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Właśnie sama stwierdzam że na zdjęciach nie widać ogromu bałaganu :)

      Usuń
  14. Niesamowicie zazdroszczę i ogromnie dziękuję za cień nadziei:)

    OdpowiedzUsuń
  15. o tak, u nas identycznie (cholera, wiem, że jak zapiszę, to zapeszę!). grudzień za pasem... niewiarygodnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tego bałam, że jak pewnie to napiszę to będzie zaraz jakieś choróbsko. Ale katar się kończy powoli...

      Usuń
  16. o tak, u nas identycznie (cholera, wiem, że jak zapiszę, to zapeszę!). grudzień za pasem... niewiarygodnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że dzieci z czasem nabierają odporności - u mnie też "odpukać" spokój :-)
    W takim fantastycznym tipi chorowanie to przyjemność :-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...