Wyprodukowałam niezłe ilości bananów w czekoladzie na patyczkach, które dumna solenizantka zaniosła dziś do przedszkola. Odbierając dziecię usłyszałam od Pani przedszkolanki, że miałam świetny pomysł choć i tak mimo komplementu poczułam się kosmitką ( jak często zresztą ale to materiał na osobny wpis na blogu) bo nie kupiłam cukierków :)
Upiekłam pierwszy raz sama!!! bezy. Dopiero za drugim podejściem wyszły i były pyszne. Te drugie piekłam z tego przepisu ( KLIK).
I był też prezent. Panna Zofia marzyła o tej książce( Yumi, wyd. Format) od wizyty w Cocofli. Aaaa niech ma!
p.s już szykuje mocno designerski wpis :) , z braku czas ustawia mi się niezła kolejka wpisów- postaram się ją trochę na dniach rozładować.
czwartek, 16 maja 2013
Na szybko : przecież dziś Zofii
środa, 8 maja 2013
Wspomnienia z majówki
W tym roku majówka nie dopieściła nas piękną pogodą... wręcz przeciwnie, we Wrocławiu było zimno ipadałolało przez prawie całe trzy dni. Pewne plany poszły w łeb, inne powstały na potrzebę sytuacji :P Zaliczyliśmy majówkę w Ogrodzie Botanicznym i mimo przeszywającego chłodu było bardzo przyjemnie i ciekawie. Dziewczyny ku mojemu zdziwieniu raczej omijały scenę i śpiewający zespół, za to z wielką ciekawością wchodziły do każdej ze szklarni i z fascynacją w oczach wypatrywały roślin mięsożernych ( na fali tej fascynacji przygarnęliśmy do domu z ogrodowego sklepiku muchołówkę- roślinę żywiącą się owadami. Dostała honorowe miejsce na półce w dziewczęcym pokoju a opieka nad nią jest dobrych wstępem do nauki odpowiedzialności :))
Kiedy padało wyżyliśmy się artystycznie robiąc różności. I co zauważyłam : że Młodsza Siostra naprawdę uwielbia nożyczki i wszelkie wycinanie. Poza tym świetnie jej to idzie co niestety wprowadza znowu Starszą Siostrę w fatalny nastrój gdyż okazuję się, że Młodziak wycina sprawniej niż ona sama. Wtedy Starsza Siostra rzuca nożyczki w kąt, obraża się i woli rysować. I tak koło się zamyka od kilku miesięcy :)
W ramach domowej nudy wyczytaliśmy również prawie wszystkie książki w domu i w końcu zrobiliśmy porządek w domku dla lalek. Rozpoczęliśmy również projekt " Alfabet na ścianie" i każdego dnia robiliśmy rysunki na poszczególną literę. Starsza Siostra dzielnie podpisywała niektóre rysunki, ale prawie za każdym razem litery nie chciały się mieścić na kartce :P i tak powstał Pan Biedron i Cytryn. Projekt chwilowo zawieszony z powodu upałów ( naprawdę całe dnie nas nie ma w domu) i wrócimy do niego wkrótce. Ale te cztery litery mamy obcykane :)
Jeszcze jedna wspaniała wiadomość : cały tydzień urzędujemy( my - dziewczyny) same ( co nas wcale nie cieszy ) ale On siedzi w Stolicy na szkoleniu. I to jest naprawdę wspaniała wiadomość :)Szykujemy się już na sobotnie i niedzielne warsztaty w ramach Festiwalu Dobrych Projektów Wroclove Design. Co więcej damy się namówić jeszcze na Festiwal Dobrego Piwa na Zamku w Leśnicy. Och, ach cóż to będzie za weekend :)A matka choć zmęczona, resztkami sił piszę tego posta ( baaaa piszę go już od trzech dni) jest bardzo szczęśliwa. Dlaczego? Bo zdobyła bilety na koncert Domowych Melodii we Wrocławiu. I teraz odlicza dni do 16 maja.
środa, 1 maja 2013
Wrocław na majówkę i nie tylko
Wychodzi na to, że nawet nie ruszymy się z miasta ale tyyyyle się dzieje :
1 maja wybierzemy się na Majówkę Tumską do Ogrodu Botanicznego. Odbędzie się tam jarmark różności ( kramy z rękodziełem, wyrobami artystycznymi i żywnością ekologiczną) oraz koncerty z cyklu "Muzyka w Ogrodach". Można też będzie zobaczyć wioskę indiańską w naprawdę pięknej scenerii Późnym popołudniem oddamy się prawdziwie męskiej rozrywce, za sprawą naszego kolegi, który gra w futbol amerykański w jednej z wrocławskich drużyn. Wielkie Derby Wrocławia DEVILS WROCŁAW vs GIANTS WROCŁAW odbędą się o godzinie 16 na Stadionie Olimpijskim.Na tę okazję dziewczyny odgrzebały nawet specjalne łapki z meczu siatkówki, na którym kiedyś byliśmy.
2 maja będziemy niecierpliwie czekać na koncert Brodki( lubimy Brodkę, lubimy całą rodziną) w ramach Majówki na Wyspie Słodowej, kręcąc się ze znajomymi pod samą Wyspą :) Bilety wstępu na koncert trochę nie na naszą kieszeń, poza tym atmosfera być może jest gorąca ale zdecydowanie na samej Wyspie Słodowej nie ma wtedy miejsca dla dzieci. Koncerty zaczynają się o godzinie 13, ale wg moich obliczeń Brodka zaśpiewa ok 17-18.
4 maja dziewczyny wezmą udział w poranku jazzowym z muzyką na żywo organizowanym przez cały maj w każdą sobotę o godz. 10 w kinie Helios Nowe Horyzonty. Znakomici artyści zagrają dla dzieci do klasycznych polskich animacji. A po seansie odbędą się warsztaty plastyczne które poprowadzi rysowniczka i ilustratorka Olga Inglot.
Wciąż namawiam by całą rodziną porwać babcię i udać się również na Festiwal Kwiatów i Sztuki na Zamku Książ. Jeśli pogoda dopisze, może być naprawdę pięknie i ciekawie. Tutaj program KLIK
Poza tym polecam nowe miejsce na mapie Wrocławia, coś czego mi ciągle brakowało i doczekałam się: Księgarnio- kawiarnia założona przez Wydawnictwo Format, gdzie można przeczytać i przejrzeć wiele ciekawych pozycji książkowych, które Wydawnictwo Format wydaje i poleca( ostatnie nowości są po prostu niesamowite). My już byliśmy w Cocofli i wkrótce napiszę coś więcej o tej wizycie. Ale jeśli chcecie ukryć się z dzieckiem i odpocząć od dzikich majówkowych tłumów w miejscu bardzo miłym polecamy Cocofli. A te książki na półkach...czytaliśmy jedną po drugiej prawie 2 godziny...
W maju szykują się we Wrocławiu również inne imprezy, w których na pewno weźmiemy udział. Dla nas najważniejsze to Międzynarodowy Festiwal Dobrych Projektów Wroclove Design, który odbędzie się w Hali Stulecia od 9 do 12 maja. W programie festiwalu wspaniała strefa Kids Design, która przygotowała mnóstwo ciekawych warsztatów i konkursów dla dzieci w różnym wieku. Program warsztatów dla dzieci i nie tylko można zobaczyć TU ( KLIK).
Czekamy również na 4. Targi Książki dla Dzieci i Młodzieży Dobre Strony, które odbędą się 23-26 maja na placu Solnym we Wrocławiu. Już dziś można zajrzeć na listę wystawców i zaplanować sobie zakupy.
wtorek, 30 kwietnia 2013
Nowy mieszkaniec Zoo, pikniki i plany na maj.
Całą zimę na to czekaliśmy! Nowy pawilon we wrocławskim Zoo został zamieszkany przez nosorożce indyjskie już w październiku zeszłego roku ale my dopiero niedawno mieliśmy okazję pierwszy raz zobaczyć jego mieszkańców. I choć wrocławski ogród zoologiczny jest wciąż wielkim placem budowy ( szykuje się niesamowite Afrykarium z wielkimi akwariami i pingwinami!! Ach pingwinów nie możemy się doczekać.) było jak zwykle cudownie. Było tak ciepło i słonecznie, że większość zwierząt niczym w książce " Basia i upał w Zoo" chowało się w cieniu i ze znudzeniem wylegiwało.
Obejrzyjcie sobie wizualizację przyszłego Afrykarium. Jest trochę " słaba" ale świetnie obrazuje jak wspaniały będzie ten budynek. Warto będzie odwiedzić Wrocław.
Nie sądziłam, że tak szybko nastanie czas pikników na zielonej trawie, gołych stóp i letnich kapeluszy. Ale uwierzcie mi, że w zeszły piątek we Wrocławiu było 27 stopni. Lato!
A oto nasza domowa Wisteria Lane, dzieje się, dzieje, jak w serialu... I to już trzeci dzień zabawy prawie bez przerwy. Każdy posiada swoją rezydencję, a wszyscy wspólnie spotykamy się na placu zabaw :P (podstawki duplo przykleiłam taśmą dwustronną do podłogi by się nie przesuwały i miały swoje stałe miejsce na ulicy). W trakcie takich zabaw marzymy o Domostradzie i Kolejkostradzie, którymi bawi się Ewulczita.
Obiecałam pewnej osobie, że napiszę o naszych planach na majowe wolne dni, co będziemy robić w mieście na "długi weekend" i jakie miejsca chcemy odwiedzić. Wiele się będzie działo w tych dniach we Wrocławiu, zresztą nie tylko w tych dniach. Nasz majowy kalendarz wypełniony będzie po brzegi imprezami i odwiedzinami w ciekawych miejscach. Ale o tym napiszę już jutro.
wtorek, 23 kwietnia 2013
Służy nam ten czas
Dobrze służy nam ten wspólny czas...On jest przy nas i jest praktycznie na każde skinienie. Dziewczyny oszalały na jego punkcie, słyszę tylko " Tato, tatusiu, TAAATO...". I dobrze. Choć życzę mu i trzymam kciuki by ten czas już powoli się skończył. Tak dla naszego wspólnego dobra.
W weekend w powietrzu latało coś, co powaliło Straszą Siostrę i zapakowało do łóżka na całe dwa dni, a w gratisie dodało jeszcze wysoką gorączkę. Po dwóch dniach to coś znudziło się nami i stwierdziło, że leci męczyć inne dzieci. Co to było? Do teraz nie wiem.
W naszym ulubionym parku ( mały ale ulubiony ) sezon karuzelowy uważam za otwarty.
Tymczasem stwierdzam, że czasem nie opłaca się gotować. Mamy we Wrocławiu dwa ulubione bary mleczne : "Jacek i Agatka" oraz "Miś" gdzie pełny ( pyszny naprawdę i taki domowy) obiad dla naszej czteroosobowej rodziny kosztuje ok 20zł. A jak czasem sama wpadnę tam z Hanią na naleśniki lub kluski to płacę 7-8 zł. Same wiecie ile kosztują was codzienne zakupy i ile czasu tracicie by przygotować rodzinie obiad. Ja bardzo lubię gotować ale chcę od czasu do czasu pozwolić sobie na przerwę. Porzucić gary i wyjść :)
Wyczekujemy niecierpliwie naszych sadzonek. Szczególnie naszej eksperymentalnie zasadzonej pestki z avocado ( wcześniej wysuszonej w ciemnej szafce). Czy komuś kiedyś wyrosło avocado? :)
A ja wciąż powoli ale konsekwentnie opróżniam nasze szafy z nagromadzonych rzeczy. I wciąż się dziwie, skąd pewne rzeczy się wzięły. Pozwolę sobie wkrótce umieścić baner na blogu do naszych aukcji na allegro. Mnie to bardziej zmotywuje by te aukcje wystawiać regularnie a wy może znajdziecie tam coś dla siebie.
Miłego dnia!
środa, 17 kwietnia 2013
Terapia kolorem
Zabieramy się za porządki na balkonie. Kilka doniczek z ziołami, lawendą i kwiatami zasadzone. Ale czeka nas ( rodziców) jeszcze spory remont balkonu. Zbieramy się, zbieramy...
Starsza Siostra chwilowo zafiksowana na kwiaty. Jesteśmy po prostu zasypywani kwiatami na papierze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











