czwartek, 16 maja 2013

Na szybko : przecież dziś Zofii

Wyprodukowałam niezłe ilości bananów w czekoladzie na patyczkach, które dumna solenizantka zaniosła dziś do przedszkola. Odbierając dziecię usłyszałam od Pani przedszkolanki, że miałam świetny pomysł choć i tak mimo komplementu poczułam się kosmitką ( jak często zresztą ale to materiał na osobny wpis na blogu) bo nie kupiłam cukierków :)
Upiekłam pierwszy raz sama!!! bezy. Dopiero za drugim podejściem wyszły i były pyszne. Te drugie piekłam z tego przepisu ( KLIK).
 I był też prezent. Panna Zofia marzyła o tej książce( Yumi, wyd. Format) od wizyty w Cocofli. Aaaa niech ma! 

p.s już szykuje mocno designerski wpis :) , z braku czas ustawia mi się niezła kolejka wpisów- postaram się ją trochę na dniach rozładować.

35 komentarzy:

  1. O Ty Mamo, banany w czekoladzie (mniam :) zamiast cukierków, hihi, no jak mogłaś :) Ida na swoje urodziny zaniosła ciasto marchewkowe w polewie czekoladowej :) i też nie miała cukierków :)
    Najlepszego dla Zośki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto to też niezły pomysł chociaż te dzieci w przedszkolu są rozpuszczone cukierkami i mogą ciasta nie chcieć :)

      Usuń
  2. Ja się oblizują i ustawiam sie w kolejce postowej - i nikogo nie przepuszcze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) uzbrój się też w cierpliwość bo ostatnio nie ogarniam :)

      Usuń
  3. Bardzo sie cieszę z dzisiejszego wpisu, zastanawiałam się właśnie co można przygotować na urodziny do przedszkola zamiast cukierków :)
    Czekam na wpis o kosmitce :))) czasem tez tak się czuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też. Napiszę i tym wkrótce.

      Usuń
  4. My się ustawiamy w kolejce do życzeń dla Zosi!!! Zosiu- niech będzie Ci w życiu wesoło ;-)))
    Czekam na wpisy .
    Brawo dla mamy za wszelakie przygotowania!

    OdpowiedzUsuń
  5. mama, popraw się, cukierki z biedronki wystarczą!! hihi. te banany to świetny pomysł, muszę podkraść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, tylko my Biedronki nie mamy w pobliżu, haha :)

      Usuń
  6. Samych radości dla Zośki! A za mną banany w czekoladzie chodzą juz od dawna!!! Widziałam kiedyś u Ciebie mrożone w czekoladzie z posypką!!! I dokładnie takie dziś zrobię! :D Mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie zrobiłam je w ten sam sposób co te kiedyś. Pyyyycha.

      Usuń
  7. zazdroszczę! nam nie pozwolono przynieść ciasta/ciasteczek na urodziny córy. powód? a gdyby któreś dziecko się zatruło - to mamy sanepid na głowie. a to nie przedszkolne jedzenie!;/ ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to już wogóle jakiś kosmos dla mnie!!!

      Usuń
  8. Wszystkiego najlepszego dla Zosi :-) Na te smakołyki aż ślinka cieknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow...do upieczenia bezy przymierzałam się już kilka razy ale zawsze strach mnie ogarnia, bo wydaje się to bardzo trudne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tragedii nie ma ale w sumie to mała loteria czy wyjdzie czy nie :)

      Usuń
  10. Szacun za bezę!
    Wszystkiego naj naj dla Zosi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, Zosia, wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Samych radości, uśmiechów tysiące!!! Wszystkiego najlepszego dla Zosi!
    A Ty nigdy nie przestawaj być kosmitką ;)
    P.S. Banany w czekoladzie mniam ^^ , a beza mistrzostwo świata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne jest to, że tych kosmitek na świecie coraz więcej jest. Tylko w moim otoczeniu wciąż za mało by się nie wyróżniać.

      Usuń
  13. fajny ten pomysł z bananami gratuluje pomysłu może i ja zrobie tak dla Dzieci w żłobku :) ale to dopiero w lipcu na 3 latka Matiego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepsze życzenia dla Zosi! :) a mama wyczarowała smaczności...

    OdpowiedzUsuń
  15. Super pomysł - zdrowo i pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. no dobra, durne pytanie :D jak te banany zrobić? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, kto pyta nie błądzi :) banany kroimy na grubsze plasterki, nabijamy plasterki na patyki i wkładamy na chwilę do zamrażarki. Czekoladę rozpuszczamy na misce nad parą i maczamy zmrożona plasterki. W ten sposób szybko czekolada zastyga i nie ścieka po patyczku. Lepiej jest wbijać w coś ( ja zrobiłam dziurki z opakowaniu po jajkach) niż kłaść na płasko bo ładniej wyglądają te zastygające w pionie. Posypywałam posypką jeszcze zaraz po zamaczaniu w czekoladzie.

      Usuń
    2. dziękuję! rada z opakowaniem po jajkach - bezcenna! :)))

      Usuń

Dziękuję za komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...