czwartek, 23 maja 2013

Rodzina nam się powiększyła. Pękam z dumy.

Haha wiem co pomyślicie. To nie to! 

Tydzień temu byliśmy na wspaniałej wyprzedaży garażowej organizowanej przez ludzi w dwóch ulic nie daleko naszego "starego" domu. Co za cuda tam ludzie wyciągali z garaży. Udało nam się kupić kilka fajnych książek( np stare wydanie  "Pilot i ja" Adama Bahdaja poszukiwane od jakiegoś czasu), jakieś bajki za symboliczne złotówki na czarną godzinę i... klatkę z parą papużek falistych. To była chwila słabości :) ale są naprawdę fascynujące, trochę hałasują ( ale można w tym hałasie dojrzeć piękną nutę :)), trochę śmiecą i pryskają pokarmem ( ale przecież i tak sprzątam raz na jakiś czas)... i patrzą na człowieka z taką mądrością w oczach kiedy się do nich mówi. Niesamowite. Także obcujemy z żywymi zwierzętami od jakiegoś tygodnia. 
Imiona owych istot są wciąż nieznane. Hania wybrała dla swojego zielonej kolegi imię Ewa :P, a dla niebieskiej koleżanki Kasia- z czym Zosia się kategorycznie nie zgadza ale nie wymyśliła jeszcze alternatywy...

A te małe sroczki, nie mogły przejść obojętnie koło takich świecidełek. p.s Zwróćcie uwagę jak się ubrała nasza Zocha. Miłość do pasków ma chyba po Mamie :)
Nasze nowe biblioteczne łowy... Sięgamy po kolejne powieści detektywistyczne. Za nami już Wielka Księga Detektywa Pozytywki  i Latający Detektyw. Czas na Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai.
Szykujemy się do dwóch wesel. Jedno na luzie( kto inny będzie się denerwował) już pod koniec czerwca, a drugie... no mam trochę stresa. Pod koniec wrześnie będę świadkiem na ślubie mojej bliskiej kuzynki, a dziewczyny wystąpią z bukietami w szeregu przed Panną Młodą :) Przymiarki już trwają.
I jeszcze na koniec coś Wam muszę pokazać, dziś kiedy odebrałam Zosię z przedszkola myślałam, że pęknę z dumy. Zgadnijcie która z tych prac to praca Zochy? Fakt na znakach drogowych to moje dziecię się za bardzo nie zna( zwracamy uwagę na garstkę dosłownie) ale logicznego myślenia to jej nie brakuje. My girl!!!



32 komentarze:

  1. ze slupami :D hehe super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie fajniusie papużki. Za młodu też miałam i też parkę, bo ta zielona to pan papużek ;) niebieska narośl nosowa nad dziubkiem=mąż(nasz papużek był pantoflarzem;)) brązowa narośl=żona. Zazdroszczę łowów garażowych. No i świetną znawczyni znaków masz...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie Dziadek nas uświadomił bo kiedyś chciał być ornitologiem i trochę coś tam wie.

      Usuń
  3. fajniusie sa takie wyprzedaże:D no a rodzinka faktycznie powiekszona :D sliczne dziewczynki:D pozdrawiam i zapraszam do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję i witam w wirtualnym świecie kolejną mamę

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne papużki! Od razu mi się wzięło na wspominki mojej papużki Velvet...

    OdpowiedzUsuń
  6. Na papugę nie zdecydowałabym się chyba..:-DD A co dopiero na dwie! Ale z przyjemnością będę o nich czytać tutaj.
    Idea wyprzedaży garażowych w amerykańskim stylu jest cudowna! Mam nadzieję, że się upowszechni, rozprzestrzeni i ukorzeni u nas na stałe.
    A sukienki na wesela śliczne. Sama bym taką chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że te garażowe wyprzedaże się rozpowszechnią bo to super sprawa.

      Usuń
  7. Papużki piękne!
    Ja i moje Siostry miałyśmy kiedys kanarki :)
    Zaluje, ze nie odwiedzilam wyprzedazy garazowej, za rok musze sie koniecznie wybrac! Zatesknilam za grzebaniem w starociach...chyba musze sie wybrac na nasze "niskie łaki" :)
    Sukienki przepiekne! Sama szylas?
    Buzka wielka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienki szyje Pani krawcowa bo w sumie będzie ich 5 dla małych i większych dziewczynek z rodziny. Ciekawa już dziś jestem jak to wszystko wypadnie.

      Musimy się kiedyś umówić na jakieś targowisko. Polecam ul. Gnieźnieńską w każdy czw, pt miesiąca. Można wyszperać perełki ale jest tam o wiele drożej niż na takiej garażowej wyprzedaży.

      Usuń
  8. A my dowiedzieliśmy się po fakcie. Szkoda, za to wasze papużki przeurocze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach żałuję, że o tym nie napisałam wcześniej ale jakoś tak wyleciało mi to z głowy kiedy pisałam ten wpis o majowych wydarzeniach.

      Usuń
  9. Wow, papużki ekstra.
    Jak przeczytałam tytuł posta to pomyślałam, że o Matko kiedy , jak? :)
    Znaki drogowe bomba!

    Pozdrawiamy,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) na razie nie mamy takich planów( a szkoda :))

      Usuń
  10. Papużki nie dla mnie (to długi temat;))ale piękną mają kolorystykę upierzenia:)
    Zazdroszczę tych wielkomiejskich atrakcji do tego we Wrocławiu:)Bardzo lubię to miasto:)
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy zatem do odwiedzenia Wrocławia!

      Usuń
  11. Zanim pojdziesz na wesele zrob cos z wlosami swoich dzieci zapusc grzywki cos zrob bo wygladaja jak dzieci wojny dziewczynki a rozczochrane jak chlopaczyska ... Strasznie niedbale to wyglada.... A hanka to juz w ogole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra widzę, że muszę inaczej :
      Po pierwsze dobrze byłoby gdyby wszyscy wiedzieli z kim mają do czynienia. Ja się przedstawiłam. A ty? Nie masz odwagi.
      Po drugie już kiedyś poprosiłam Szanownego Anonima i dałam wyraźne wskazówki jak wyrażać na tym blogu swoje opinie na różne tematy! Każdy ma do nich tutaj prawo i nikogo nie mam zamiaru oceniać po tym co myśli i uważa. Ale nie zgadzam się na obrażanie! Komentarze obrażające innych ( w tym moje dzieci) będę po prostu usuwała. TUTAJ nie ma miejsca na chamstwo.
      Dla przypomnienia, jako że mam w sobie wielkie pokłady cierpliwości proszę wyrażać swoje opinie w sposób nie oceniający i nie wartościujący. Jeśli nie podobają ci się fryzury moich dzieci masz prawo napisać : nie podobają mi się fryzury twoich dzieci. I ja to uszanuję. Nie masz prawa ich obrażać

      Tyle w temacie. I jeszcze raz spójrz pozycja : "po drugie..."

      Usuń
  12. Ojej! Miałam kiedyś papużki, najpierw faliste - potem dwie nimfy i... nigdy więcej. Hałasują niemiłośiernie - zwłaszcza te pierwsze, bo nimfy umiarkowanie. Do tego śmiecą, że hoho ;-) Pamiętam,że u Nas klatka stała jeszcze w pudle wielkim i szerokim- górę pudełka odcięliśmy - zostało samo dno z takim wyższym brzegiem i w tym stała klatka- przynajmniej sie nie sypało na dywan - bo z paneli to jeszcze pól biedy odkurzysz raz dwa- ale jak te łuski z prosa wbijały sie w dywan...uuu! :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. W "osłupienie" ;) mnie wprowadziły te dwie piękne białe stokrotki...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale bym płakała na tym ślubie, zawsze wzruszają mnie takie małe dziewczynki, które sypią kwiatki przed Młodą Parą :-). Twoje panny będą się prezentować bardzo elegancko, sukienki są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Jeszcze trochę czasu do ślubu ale już temat jak językach :P

      Usuń
  15. W II klasie podstawówki dostała dwie papużki faliste - Bernarda i Biankę. Obstawiam te znaki z nóżkami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Asiu,

    piekne ptaszyska. Patrzac na zdjecia, powrocily wspomnienia z dziecinstwa moich papuzek falistych. Wiem jedno, nie czuja sie szczesliwe w malej klatce. Jesli tylko bedziecie mogli sobie na to pozwolic, zorganizujcie im wieksza klatke. Nalepiej z naturalnymi patykami w postaci grubszych galazek. Ostatnio slyszalam rowniez, ze niecierpia tych wszystkich dzwoniacych, plastikowych zabawek, tak czesto wieszanych w ich klatkach. Lusterek rowniez nie. Mysle, ze dlatego niektore z nich moga byc tak glosne i niespokojne. Kochaja za to towarzystwo i przebywanie w wiekszych grupach. Kto wie, moze dowiemy sie niebawem, ze Wasza rodzinka znow sie powiekszyla?

    Pozdrawiam,
    mama Mati

    P.S. Dziweczyny wygladaja jak modelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo właśnie myślimy o większej klatce bo sami mamy wrażenie, że ta jakaś taka za mała na tą parę. Podobno do rozmnażania potrzebny im domek. Bez domku nie kopulują :) A dzwoneczki wyjęliśmy zaraz po pierwszym dniu bo były bezużyteczne. Dzięki za rady. Gdy będę miała jakieś wątpliwości to już wiem kogo pytać.

      Usuń
  17. nie cierpia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Długo miałam te papugi, pięknie świrgolą, ale ludzie kochający ciszę o trzeciej nad ranem mogą mieć z nimi problem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...