niedziela, 15 kwietnia 2012

Cztery kalosze.


27 komentarzy:

  1. lubimy kalosze, a mi się marzy móc zakładać takie różowe kaloszki - niestety do synusiów jakoś nie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kalosze jeszcze jakoś by przeszły. Gorzej z różową sukienką :)

      Usuń
  2. My dzisiaj kupiliśmy kurtkę przeciwdeszczową i szukamy pierwszych kaloszków..do kompletu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko znajdziecie bo wszędzie tego pełno.

      Usuń
  3. u nas tez dzis kaloszowo, wygladałam z synkiem jak świnka Peppa uwielbiająca kałuże, a jaka radośc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? ja już przymykam oko nawet na duże chlusty. A niech mają!

      Usuń
  4. Kalosze śliczne! A te wszechobecne kolory sprawiają, że aą chce się biegać po kałużach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jak zwykle mamy wszystko z innej beczki, jak my to mówimy z darów (po kuzynkach). Stąd ta kolorystyka szalona :)

      Usuń
  5. Ja zamówiłam kalosze przez internet i miesiąc już cholera czekam! Wczoraj po kałużach Hanka nie mogła skakać.
    Płaszczyk w parasolki cudny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszczyk po kuzynkach. Och to oby przyszły szybko bo Hanię wiele omija.

      Usuń
  6. Super kaloszowy dzień :) A u nas niedziela z gorączką u Idy:( I poniedziałek też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to zdrówka życzymy. Ślemy dobre fluidy.

      Usuń
  7. Lenka kocha kalosze miłością ogromną. wyrosła już ze swoich i będziemy ruiszać na poszukiwania nowych. Wasze są śliczne

    OdpowiedzUsuń
  8. 4 kaloszki, 4 nóżki, jeden spacer:) mam nadzieję, że już zdrowotnie lepiej u Was i że spacerów będzie coraz więcej:)
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpukać jest ok, tfu, tfu nie chcę zapeszyć...

      Usuń
  9. Niestety na taką pogodę tylko kalosze. A powinny być 3 pary! Gdzie mama ze swoimi? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia, jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ufff uporałam się zaległościami u Was. Twoje zdjęcia z Rzymu przywołały wiele miłych wspomnień... Postanowiłam też, że za rok zrobię z dziewczynami na Wielkanoc mazurek. Nigdy go nie piekłam więc pewnie w przyszłym roku upomnę się o przepis :)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. Mamy identyczne - te zielone :-)
    Mimo, że deszcz, a jednak kolorowo :-) Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...