sobota, 6 lutego 2010

Urodziny dziadka.


Powiem szczerze nigdy się nie zastanawiałam w czym tkwi fenomen mojego Taty, że tak bardzo wszyscy do niego ciągną, a jego samego otacza jakaś wszechobecna dobroć. Dla mnie od zawsze był kochanym Tatą i nigdy nawet nie myślałam inaczej. Jednak teraz gdy za każdym razem patrzę na wyciągniete rączki Zosi jak tylko w zasięgu wzroku pojawi się jej ukochany Dziadziu to myślę sobie, że Dziadziu ma naprawdę w sobie to coś. I choć ideał nie istnieje, to on jest mu bardzo bliski. Jeszcze raz 100 lat Tato!!!




p.s photos by D.

3 komentarze:

Dziękuję za komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...