piątek, 14 czerwca 2013

Dzień rodziców w przedszkolu i mały kryzys

Dwa dni temu dzieci w przedszkolu przygotowały dla nas ( rodziców) występ. Piękny, melodyjny i wzruszający występ ( dla mnie wszystkie te występy są strasznie wzruszające, co tylko rozśpiewane dzieciaki się pojawią to ja już szklane oczy!!! Coś jakaś miękka się zrobiłam...) Były korale hand made, kwiaty i portrety. Były też bardzo długie wierszyki, które wpadły do dziecięcych głów jedynie za sprawą przedszkolnych ćwiczeń i prób. 
Wszystko pięknie, cudnie... a Straszą Siostrę jednak dopadł jakiś poranno-przedszkolny kryzys. Jej zadaniem rano jest wstać, zrobić siku, umyć zęby, ubrać się, uczesać i napić picia. Wszystko oczywiście w asyście mamy lub taty. Ale uwaga naszemu dziecku te proste poranne czynności zajmują prawie godzinę. Jak się po 7 budzi, tak po 8 w pośpiechu wychodzą :/. I co to się dzieje? A otóż : skarpety gryzą, ubranie ma być inne ( mimo iż codziennie wieczorem przygotowujemy wspólnie zestaw na następny dzień), chce popłakać, więc mycie zębów musi poczekać, bo nie da się myć zębów płacząc itd... Kryzys. Prawdziwy kryzys. I tak oto wagarujemy od dwóch dni w trójkę. Ale nie jest źle bo za oknem prawdziwe lato...

23 komentarze:

  1. Zosiu! Rozumiem Cię, też tak czasem mam, zwłaszcza rano :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P Zobaczymy czy chwilowe wagary coś pomogą!

      Usuń
  2. Znamy to! Znamy. U nas nawet to już nie kryzys, tylko permanentny stan - powiedzmy, że oswojony ;)
    Ehhh...
    Na podobnych imprezach wzruszam się z prędkością światła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pocieszyłaś mnie, wciąż się łudzę, że to minie :P w sensie...Zosi minie.

      Usuń
  3. I ja się już przyzwyczaiłam do tych poranków...Ech!
    Zosia-kwiat cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :). Zdradź mi jak sobie radzisz w takich chwilach?

      Usuń
  4. Jakie piękne kwiatki!!!
    Może Zosi juz baaaardzo chce sie wakacji? :)
    Pozdrawiamy :)
    ps. Chyba kazda mama sie wzrusza na takich uroczystosciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga oby jeszcze dotrwała do końca czerwca a potem już naprawdę wakacje!!! aż 2 miesiące( zresztą pewnie ostatnie takie) razem z mamą i siostrą :)

      Usuń
  5. U nas tez poranny kryzys... pocieszam się, że za 2 tygodnie wakacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To wszystko przez to że w tym roku koniec roku szkolnego później o 2 tygodnie - a córcia inteligentniejsza niż kalendarz szkolny i - mówi BASTA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, o tym nie pomyślałam :P

      Usuń
  7. mój syn ma dziesięć lat, a kryzys poranny zażegnaliśmy dopiero rok temu.
    młoda cudnie wyglądała!

    OdpowiedzUsuń
  8. jeju mam sentyment do tej Zosi.. przypomina strasznie mnie ze zdjęć.. włosy kolor ten sam, uśmiech strasznie podobny, jedynie oczy mam ciemniejsze, i ta grzywka.. mi osobiście się nie podobała.. ale moim rodzicom to i owszem..

    I rozumiem Zosię doskonale.. ja do dziś dnia wstając rano i myśląc sobie..że czeka mnie cały dzień na uczelni albo w pracy.. chce mi się płakać i wszystko mi nie pasuje..
    A lubię odwiedzać ten i podobne blogi, bo Wasz świat wydaje się taki idealny niemalże. chodź wiadomo, że pewnie tak nie jest.. to takie można mieć odczucia.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. co więcej "Wasz idealny świat" przypomina mi niemalże "idealny świat" mojego dzieciństwa.. za którym tak bardzo tęsknię..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie wiem jak masz na imię, łatwiej było by mi się do ciebie zwracać. Proszę przedstaw się przy kolejnym wpisie.
      Nasz świat nie jest idealny, pewnie domyślasz się, że sama wybieram tylko te chwilę, które chce zapamiętać. Właśnie te lepsze, bliskie ideałom. Choć tych trudnych nie brakuje...

      Usuń
  10. no jak kryzys to trzeba przeczekać, z mamą najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj nie dziwie się, że wzrusza :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...