Płatki śniegu stawały się coraz większe i większe i w końcu wyglądały jak duże białe kury; nagle odskoczyły na bok, wielkie sanie zatrzymały się i osoba, która w nich jechała, wyprostowała się, jej futro i czapka były całe ze śniegu a ona sama była damą smukłą i wysoką, jaśniejącą bielą — Królowa Śniegu! Królowa Śniegu ,H.C.Andersen
Witam, z ciekawością oglądam Twój blog. Trafiłam nań przez Liskę i podoba mi się jego różnorodność i złożoność tematów.
OdpowiedzUsuńPOzdrawiam ciepło!